Język obcy dla dzieci 2-letnich? fanaberia czy prawdziwa nauka.

Język obcy dla dzieci 2-letnich? fanaberia czy prawdziwa nauka.

„Moje dziecko jeszcze nie mówi, więc nie widzę sensu, żeby chodziło na kurs językowy. Nauka języka angielskiego chyba właśnie polega na mówieniu, a trudno wymagać od 2-latka, żeby sobie z nami płynnie rozmawiał po polsku, a co dopiero w innym języku.” – tak właśnie bardzo często reagują rodzice słysząc o zajęciach językowych dla maluchów: http://www.teczowydomek.info . Zapominają jednak o tym, że komunikacja nie polega tylko na mówieniu, ale przede wszystkim na rozumieniu odbiorcy, a dzieci mają tzw. szósty zmysł, jeżeli chodzi o wyłapywanie informacji z kontekstu. Często w międzynarodowym towarzystwie to właśnie dzieci dogadują się najszybciej z obcokrajowcami. Dlaczego? Oprócz braku kompleksów i strachu przed ośmieszeniem się, dzieci potrafią się wsłuchać w melodię języka i po pewnym czasie naśladują rozmówcę, powtarzając całe frazy. Nie muszą rozumieć każdego słowa w danej frazie, żeby użyć całości w odpowiednim kontekście. W czasie zajęć językowych, dzieci osłuchują się z językiem obcym, zapamiętują pewne zwroty z bajek czy też historyjek i po pewnym czasie zaczynają ich bezwiednie używać w dobrym kontekście. Często się słyszy, że wyobraźnia dziecięca nie zna granic, a tak naprawdę czymś co powinno dziwić jest ich podświadoma zdolność przyswajania informacji, mimo braku uwagi i skupienia na danym materiale. Uważam, że my – rodzice, powinniśmy jak najowocniej wykorzystywać ten okres w rozwoju naszych pociech, dzieci i nie zaprzepaścić jedynej takiej okazji w ich życiu.


Ocena: 4/5 (1 głosów)  


Szczegóły wpisu:


Odwiedziny botów:
  • googlebot: 13 (ostatnio: 10.08.2018 02:47:01)

Podlinkuj wpis:

Dodaj komentarz